27 cze 2016

05

  Zastanawiałeś się kiedykolwiek jak wyglądał mój zwyczajny dzień? Opowiem Ci... Zazwyczaj wstawałam o godzinie 6:00 by zdążyć zjeść, ubrać się i dojść do szkoły. Tam zaś czas leciał powoli, przynajmniej ja chciałam żeby tak było. Nie chciałam wracać do domu, chciałam jak najwięcej przebywać gdzieś indziej, tam gdzie byli ludzie, nie chciałam się odcinać. W szkole.. Byłam niewidzialna. Przemierzałam korytarze samotnie, rozmyślając nad tym dlaczego ja idę sama a inni nie. Wiesz jak ciężko nieraz było mi ukryć ten ból? Wylewał się on ze mnie przez oczy, które czasami były spuchnięte, przekrwione i smutne. Ludzie zagadywali do mnie tylko kiedy potrzebowali coś spisać, pożyczyć notatki, dowiedzieć się jakiś ważnych informacji... Cierpiałam wtedy bardziej, bo myśl że oni nie rozmawiają ze mną bo chcą, tylko że muszą była okropna.
  Kiedy lekcje w gimnazjum dobiegały końca, nadszedł czas na lekcje w innej szkole, w szkole muzycznej. Zawsze zastanawiałeś się dlaczego późno wracałam ze szkoły, masz odpowiedź podaną na tacy - uczyłam się śpiewu i gry na fortepianie. Tam... Czułam się dobrze, było to moje ulubione miejsce, kochałam tam przychodzić, nie było mowy o odwołaniu lekcji, nawet gdy źle się czułam, po prosu musiałam...
  Najgorszy był moment kiedy musiałam wracać do domu, pamiętasz o której wracałam? Była to godzina między  17:00 a 19:00. Gdy było ciemno zawsze chciałeś mnie odprowadzać do domu, lecz ja mówiłam stanowczo - nie. Opowiem Ci dlaczego.. Bałam się że będzie trwała tam awantura i że ty będziesz tego świadkiem. Nie chciałam byś musiał to słyszeć, niektóre z nich były naprawdę dziwne, ale zdarzały się też takie które kończyły się okropnie.
  W domu, nie było rodzinnego ciepła, zawsze panowała napięta atmosfera, cokolwiek bym nie zrobiła, zawsze wybuchała awantura. Nie cierpiałam tam przebywać. Przebywanie tam, sprawiało mi ból, niektóre słowa były jak noże, które z jakiegoś powodu nigdy nie były wystarczająco ostre by mnie zranić.
  Czuje się beznadziejnie mówiąc Ci o tym, ale chcę by ktoś wreszcie się o tym dowiedział, a z racji tego że byłeś mi bliski, chcę przed tym czynem powierzyć Ci moje zmartwienia, które tak bardzo pragnąłeś odkryć.
Wreszcie masz okazje

~Lisa
05.06.2016 r 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Template made by Robyn Gleams